niedziela, 3 lutego 2013

~~~Chapter Two~~~


~~~Eyes Nicole~~~

Chwilę to trwało kiedy odebrał.
-O proszę proszę Nicole Styles co cię nakłoniło że do mnie zadzwonić.?
-Załatw mi 6 wejściówek do knajpy twojego ojca.-Powiedziałam od razu.
-Hahaha twoja bezpośredniość mi się podoba.-Powiedział. Ja tylko pokiwałam głową.-Dobra załatwię ci je jak powiesz mi dlaczego sześć.
-Nie twój interes Tomik.
-Dobra, niech ci będzie, muszę kończyć nara.-Powiedział.
-Pa.-I się rozłączyłam.-Stawiasz mi obiad.-Powiedziałam do brata.
-Spoko.
Napisałam do przyjaciół że nie chce mi się gadać, więc spadam i jak coś to mają dzwonić.
-My się jeszcze chyba nie przedstawiliśmy jestem Liam,a to jest Zayn, Niall i Louis.-przedstawił ich wszystkich przeleciałam ich wzrokiem.
-Nicole.-Burknełam zniesmaczona.
-Miło nam cię poznać.-Powiedział Zayn.
-Tsaa spoko.-Zaśmiałam się. Nagle zadzwonił telefon.:
     CALL.:
             Alice <3.
Kliknełam Pick Up. W tle usłyszałam szczekanie Barry'ego psa Al.
-Czego ty znów ode mnie chcesz.?-Mruknełam.
-Rayn jest we Włoszech.
-Ale przecież on jest w Meksyku.-Powiedziałam.
-No właśnie nie.-Powiedziała. Rayn jest byłym chłopakiem Al. Zerwał z nią przez sms'a. Miałam ochotę go wtedy zabić.
-Jadę z Harry'm więc jest spoko.
-Nicole ale uważaj lepiej.
-Spoczko będę.
-No pa.
-Pa.
Zobaczyłam że mój brat gada
z Lou.
-Hazza głodna jestem.-Jęknełam.
-To idź se zrób.-Mruknął.
-Harrrryyyyy prooooooszeee.-Jęczałam. On westchnął i poszedł do mini kuchni.
-Nie ładnie tak wykorzystywać brata.-Powiedział Zayn.
-Spoko następnym razem po proszę ciebie.-Zaśmiałam się.
-Ej nie o to mi chodziło.-Powiedział Zayn.
-Mi też.-Mruknełam.
Po chwili przyszedł Harry z kanapką. Podał mi kanapkę.
-Dzięki.-Powiedziałam zajadając się.
-Proszę.-Powiedział.
Kiedy zjadłam odłożyłam talerz na stolik. Zaczęłam się przyglądać Harry'emu. On się na mnie spojrzał i się uśmiechnął. Zrobiłam zdziwioną minę.
-Harry, ty coś brałeś.?-Zapytałam.
-Nie, dlaczego tak uważasz.?-Ja się już nie odezwałam. Oparłam się o szybę i położyłam nogi na Zayn'ie, który siedział obok mnie. On położył tylko na nich ręce. Ułożyłam się strasznie wygodnie i po chwili zasnełam.

~~~~Eyes Harry's~~~~

Nicole zasneła co wyjaśniało lekkie po mrukiwanie.
-Nicky ma ciekawe znajomości.-Powiedział Lou.
-Zawsze była bardziej otwarta ale czasami było to wadą.-Powiedziałem.
-Dlaczego.?-Zapytał Niall.
-Nicole nie ufa byle komu, nie lubi kogo kolkwiek, a tym bardziej nie kocha. U niej trzeba sobie na to zasłużyć.

~~~~Eyes Nicole~~~~

Obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Nie chętnie otworzyłam oczy. Wzięłam telefon i kliknełam Pick up.
-Hallo.?-Powiedziałam zaspana.
-Słuchaj słyszałem że nie długo będziesz we Włoszech.-Powiedział Rayn.
-Nie twój zasrany interes, gdzie będę.-Warknełam.
-Słuchaj nie chcę problemów chce tylko się spotkać i pogadać.
-Ne sądzę że mamy o czym.
-Mamy, kiedy więc się spotkamy.?
-Słuchaj, nie mamy o czym gadać tak.? Nie zamierzam z tobą o niczym gadać a tym bardziej się spotkać i zjeżdżaj.-Powiedziałam i się rozłączyłam.
-Kto to był.?-Zapytał Harry.
-Nie interesuj się.-Warknełam w jego stronę.
-Ej spokojnie on chciał tylko...-Chciał usprawiedliwiać go Lou.
-Ah dajcię mi święty spokój.-Mruknełam patrząc w okno.
-Nicole, ja chciałbym ci pomóc.
-To nie chciej.-Powiedziałam.
-Myślałem że można z tobą pogadać na spokojnie.
-Można.
-No właśnie nie. Ty prawie nic nie mówisz.
-A co mam mówić.?, że moje życie jest zjebane bo nie mogę się dogadać bratem, że moi znajomi to jakaś piepszona mafia.-Krzyknęłam zła.-Nie twój interes, Okey.?
-Przepraszam.-Powiedział.
-Teraz jest już za późno na przeprosiny.-Mruknełam. Zauważyłam że Zayn siedzi na kanapie i ręce ma skrzyżowane za głową. Podeszłam i usiadłam mu a kolanach. On mnie objął i wtulił w siebie. Położyłam głowę na jego ramieniu. Po chwili znowu zasnełam

~~~~Eyes Harry's~~~~

-Jak ja mam jej pomóc jak ona nic mi nie mówi.-Szepnąłem zrozpaczony w stronę chłopaków. Zayn razem z Nicole zasneli, więc musimy mówić cicho.
-Harry jak sam mówiłeś ona nie ufa każdemu, najpierw zrób wszystko żeby ci ufała później lubiła i tak dalej.-Powiedział Liam.
-Harreh poradzisz sobie, masz nas.-Powiedział Louis.
-No właśnie zgodzę się z Lou, my ci zawsze pomożemy.-Powiedział Niall.
-Dzięki chłopaki.

~~~~Godzina 19:00~~~~

Nicole i Zayn jeszcze śpią. Przygotowaliśmy kolację. Za jakieś półtorej godziny będziemy na miejscu. Siedziałem i patrzyłem w okno na którym pojawiły się małe krople wody.

~~~~Eyes Nicole~~~~

Było mi strasznie wygodnie na kolanach mulata. Byłam objęta przez niego. Czułam że się już obudził bo wziął ręce i się przeciągnął. Otworzyłam zaspane oczy.
-Oj nie chciałem cię obudzić.-Mruknął śpiąco.
-Spoko.-Mruknełam zięwając.
-O już wstali, Harry.-Zawołał Lou wesoło.
-Okey, dzięki Lou.-Powiedział i pocałował go w policzek. Zrobiłam podejrzaną minę.-My zrobiliśmy kolację.-Dodał.
-Mhm.-Powiedziałam i w wstałam. Liam podał mi talerz. Podziękowałam i poszłam usiąść tam gdzie wcześniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz